Forum "Sztolnie" Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 TYROLKI cz. I "eventówki" Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
oikudlaty




Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 446 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań/Kudowa

PostWysłany: Czw 23:34, 27 Maj 2010 Powrót do góry

ja mam 2 tendeony po 60m (10mm static) i jak najbardziej zdaja egzamin ! swietna cena, ale to pewnie bylo zalezne od dlugosci ! w koncu 400m, to juz spory interes ! pzdr
Zobacz profil autora
climbero
Gość





PostWysłany: Pią 13:04, 28 Maj 2010 Powrót do góry

Wiem, że to może dziecinne pytanie ale dlaczego nie spróbować. Otóż interesuje mnie jak ma się stosowanie przyrządu Trac Petzla do zasady podwajania liny zjazdowej. W instrukcji zapisane jest, że może być stosowany na różnych linach ale miejsca do wpięcia karabinka na linę asekuracyjną nie ma. Jak to wygląda w praktyce ? . Pozdrawiam. Paweł.
Gość






PostWysłany: Pią 13:27, 28 Maj 2010 Powrót do góry

Już piszę:
Petzl Trac jest bloczkiem przeznaczonym do stosowania na linach stalowych w parkach linowych, etc. W takim zastosowaniu daje się w 90% jedną linę stalową, dlatego taka konstrukcja bloczka nie jest zła - skoro na tyrolkach z wykorzystaniem lin stalowych daje się jedną linę, to i bloczek pod takie liny zaprojektowano bez uwzględnienia dublowania lin. Problem robi się wtedy, gdy mamy zamiar zrobić tyrolkę na normalnych linach a w takim przypadku liny muszą być bezwzględnie zdublowane!. Wtedy trzeba dać Trac na górną linę i łączyć z dolnym bloczkiem (też tandem,ale wymaga to wymiany karabinka w Tracku z Vertigo na jakiegoś owala - ale jak ma się śrubokręt, to zajmuje to góra minutę), można też jak mamy tylko dwa Tracki zrobić liny nie jedna nad drugą, ale obok siebie, i na dwóch linach obok siebie dać te dwa tracki - od nich lonża "V" do zjeżdżającego. W ten sposób też mamy zachowany wymóg dwóch punktów.
Taka sytuacja jest na tym rysunku: [link widoczny dla zalogowanych] rys. 3, drugi obrazek od góry.

Zatem Trac to bloczek zaprojektowany pod pojedyncze liny stalowe na komercyjnych tyrolkach w parkach linowych. Z racji parametrów może być również używany na normalnych linach (które muszą być zawsze zdublowane), ale wtedy trzeba kombinować, bo producent nie przewidział tego.


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pią 13:31, 28 Maj 2010, w całości zmieniany 1 raz
Gość






PostWysłany: Pią 16:09, 28 Maj 2010 Powrót do góry

Z cyklu "pomysł na tyrolkę".
Może się komuś przyda - zdjęcia małej łagodnej tyrolki, i czemu tak.

Efekt końcowy:
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

I detale:

Instalacja stanowiska startowego:
[link widoczny dla zalogowanych]

W przypadku tyrolek "od drzewa do drzewa" najlepszy jest "tatrzański zabezpieczony" - co to za węzeł i jak wiązać odsyłam do wątku o węzłach. Na foto widać wstępną fazę instalowania. Potem jeszcze był drugi stan nieco niżej.

A to już instalowanie stanowiska końcowego:

[link widoczny dla zalogowanych]

Naciąg w 2os jiggerem. (Tzn. 2 osoby naciągały, a jedna wybierała linę z półwyblinki i blokowała flagowym węzeł).
Na powiększeniu widać mocno rozjechanego 3 zwojowego prusika z repa 8mm. Zatem mimo, iż rep był:
a) gruby
b) było mało oplotów w węźle
to prusik wytrzymywał bez poślizgu (na Mamucie z 2007/2008 roku)
Naciągaliśmy jiggerem 5:1 w 2os (powyżej 80kg każda). Myślę, że naciąg oscylował koło ~450kg, bo ugięcie tyrolki było naprawdę małe. Uważam, że nie powinno się obciążać mocniej półwyblinki. Jeżeli ktoś chce poszaleć i dać naciąg ponad pół tony to osobiście nie widzę innej opcji niż 2x tatrzański zabezpieczony -inaczej możemy złamać rdzeń liny w węźle.

A to już prawie gotowy stan:
[link widoczny dla zalogowanych]

Widać na nim oba repy 11mm Tendon z dziewiątkami na końcach, oraz oba HMSy z pólwyblinkami blokowanymi flagowym.
Jeden flagowy jest już zabezpieczony ciężarem sklarowanej liny, drugi za chwilę zostanie zabezpieczony tak samo.

Najbardziej drażliwa sprawa - hamulec. W tym wypadku była to stosunkowo łagodna tyrolka, i nie jakaś super szybka. Zastosowany hamulec to "hamulec sekwencyjny" - lina z karabinkami idzie najpierw do Piranii(lub ósemki) a potem dodatkowo do kolejnej ósemki przy drzewie. Ponieważ szybkość nie była kosmiczna problem uderzania bloczków o karabinki był praktycznie nieistotny.
Idea:
[link widoczny dla zalogowanych]


Hamulec sprawdzał się i na dystansie 2-3m wyhamowywał jadącą osobę - przy czym było to stosunkowo (jak na tyrolki...) łagodne, a w wyglądało to z grubsza tak:

[link widoczny dla zalogowanych]

Nie wiem czy zdecydowałbym się na taki sam hamulec na ostrzejszej tyrolce.

Jak są jakieś pytania to piszcie.

ps. proteków pomiędzy repami a drzewami nie było bo ich zapomniałem, poza tym stan o drzewa nie groził uszkodzeniem lin w tym wypadku. Tylko trochę drzew szkoda.


pps. Fotografie autorstwa Jedaja - za co mu dzięki Smile


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pią 16:22, 28 Maj 2010, w całości zmieniany 2 razy
Gieremek




Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pią 16:49, 28 Maj 2010 Powrót do góry

Jak widać na zdjęciach na stanowisko szedł pojedynczy reep ze statyka zakończony z obu stron dziewiątkami. Rozumiem, że można to śmiało stosować? Bo szczerze mówiąc do tej pory korzystałem z reep'a z Mammuta połączonego ósemką tak żeby powstała pętla i dopiero na końcach wiązałem ósemki i wychodziła tak jakby podwójna lina.
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pią 17:22, 28 Maj 2010 Powrót do góry

Tak, bez obaw można coś takiego używać. To pewne i bezpieczne rozwiązanie.
Gość






PostWysłany: Śro 17:08, 02 Cze 2010 Powrót do góry

Aktualizowałem artykuł o Tyrolkach.
Zmiany:
1. Dodałem o blokowaniu prusikami tyrolek.
2. Dodałem dokładne informacje o blokowaniu zaciskami ratowniczymi tyrolek (Gibbs/ Rescuecender)
3. Na bazie tego co napisał Kobi w swoim świetnym artykule pt Tarcie i opór - materiały i przyrządy. zmieniłem trochę część o tym dlaczego nie należy używać STOPa do naciągu i blokowania tyrolek..

Mam nadzieję, że zmiany Wam się spodobają Smile


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 17:08, 02 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Gieremek




Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 42 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Białystok

PostWysłany: Pon 11:45, 14 Cze 2010 Powrót do góry

Proszę o wskazówki co trzeba poprawić itd. nie biorąc pod uwagę uwag co do kasków, bo niestety zmagamy się cały czas z brakami sprzętowymi.


Zamieszczam zdjęcia z wczorajszej tyrolki jaką mieliśmy przyjemność organizować.

0. Ogólny widok na tyrolkę.

Image

1. Stanowiska.

Image
Image
Image

Stanowisko budowane z nowych fragmentów liny - reep'ow Mammut Pro Static 10mm, na końcach liny zablokowane ósemki. Reep'y odizolowane od komina grubą bluzą, tzw. bawełniakiem Razz , lina przechodzi wszędzie dookoła stanowiska równo, bez jakichkolwiek poplątań. Lina od tyrolki to 10mm Tendon Speleo, zakończony ósemkami i zamocowany do stanowiska 2x po 2 karabinki Fixe.


Ogólny widok na górne stanowisko:

Image


2. Układ bloczków.

Image

Tyrolki składała się z 2 żył więc zjeżdżający był przyczepiony do 2 Tandem'ów Speed Petzl'a, Tandem'y połączone ze sobą albo automatem Triact Petzl'a, albo zakręcaną stalówką Fixe.

3. Hamulec.

Image

Do dolnej żyły od tyrolki przywiązaliśmy szmatę. Bloczek zamiast uderzać w 2 karabinki za szmatą, do których szły uszy królika -> i dalej lina do półwyblinki do człowieka- hamulca, uderzał w szmatę. Tak naprawdę przy tak lekkiej tyrolce sama szmata hamowała zjeżdżającego.

4. Naciąg.

Standardowo, oczywiście półwyblinka blokowana flagowym na HMSie. Naciąg 4:1, na 2 Tandem'y Speed, naciągaliśmy we 3-4 osoby, raczej chudzielcy.

I tutaj mam do Was pytanie Razz Czy stanowisko, do którego przyczepiam Tandem od systemu do naciągania powinien być pod czy nad stanowiskami od tyrolki? Bo ja zawsze daję wyżej stanowiska od tyrolki i prawie za każdym razem jakoś ta tyrolka nie chce się tak mocno naciągać.

A, no i taka uwaga końcowa. Stosowałem ósemki oraz dziewiątki do tyrolek, za każdym razem zdarzały się węzły, które musiałem rozwiązywać w domu za pomocą nieostrych narzędzi.
Chyba zacznę wiązać pośrednie tatrzańskie na stanowiska, tylko koniecznie trzeba będzie je blokować, bo niestety ma tendencję do luzowania się:

Image

Dzięki za wszelkie wskazówki.
Zobacz profil autora
oikudlaty




Dołączył: 01 Gru 2009
Posty: 446 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań/Kudowa

PostWysłany: Pon 12:56, 14 Cze 2010 Powrót do góry

zdecydowanie pod stanowisko! przynajmniej ja zawsze daje ponizej i bez problemow mozna naciagnac !
jedyne co, to bym sie bal o ta szmate na linie przy hamulcu, zeby sie gdzies nie wkrecila w tandemy i nie przypalila liny Wink ja osobiscie wole te dwa hamujace karabinki okleic kawalkiem cienkiego weza ogrodowego, wysmienicie to zdaje egzamin i nie ma ryzyka poniszczenia sprzetu, ani przypalenia liny Wink
co do posredniego tatrzanskiego, dobra alternatywa dla uszow krolika, kiedy trzeba pacnac stanowisko do dwoch "nierownych pkt", ale jak jest z jego zaciskaniem to nie wiem, bo osobiscie wole pobawic sie z uszami krolika i tak je wyregulowac zeby bylo ok Wink

jak tak patrze na ta tyrolke, to przypomina strasznie moja - wszystkie mozliwe bledy wytkniete na tym forum zostaly usuniete Very Happy

hah gosc na drugim zdjeciu (w bialych adidasach) wyglada jak taki hardy trener amerykanskiej armii Very Happy

pzdr kudlaty


Ostatnio zmieniony przez oikudlaty dnia Pon 12:57, 14 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 15:28, 14 Cze 2010 Powrót do góry

Hej, moje wnioski:

1. Do stanu głównego ciężko się przyczepić - jest pro. Tylko jedna uwaga - takie kominki bywają kurewsko zdradliwe - zastanów się czy ewentualne rozłożenie siły na dwa takie kominki nie jest bezpieczniejsze. Po prostu kijowo by było komuś "wyburzyć" tyrolką komin Smile Ja tak kiedyś prawie wyrwałem drabinę rewizyjną z boku garażu -dlatego się o to pytam. To co na zdjęciu jest pro, ciężko się czepiać, ale z kominkami trzeba uważać Razz

2. Układ bloczków - jest OK

3. Hamulec.
OK, ale dawajcie drugi awaryjny - zawsze.

4.
Cytat:
I tutaj mam do Was pytanie Razz Czy stanowisko, do którego przyczepiam Tandem od systemu do naciągania powinien być pod czy nad stanowiskami od tyrolki? Bo ja zawsze daję wyżej stanowiska od tyrolki i prawie za każdym razem jakoś ta tyrolka nie chce się tak mocno naciągać.


Ja tam daję POD - tak około ~30cm niżej. Zawsze są jakieś straty - zwykle około 0,5m na naciągu (o tyle lina wraca), ale jak się mocno naciąga to nie jest źle, a nawet lepiej bo nie ma co przesadzać z naciągiem w 4:1 / 5:1

5.
Cytat:
A, no i taka uwaga końcowa. Stosowałem ósemki oraz dziewiątki do tyrolek, za każdym razem zdarzały się węzły, które musiałem rozwiązywać w domu za pomocą nieostrych narzędzi.
Chyba zacznę wiązać pośrednie tatrzańskie na stanowiska, tylko koniecznie trzeba będzie je blokować, bo niestety ma tendencję do luzowania się:

- Spróbuj wpinać w środek węzła karabinek (jakiś HMS, etc) - nie osłabia on węzła a możesz taki węzeł potem łatwiej rozwiązać.
(ps. jak coś mogę zmotać jakieś zdjęcia jak to wyglądać powinno)
- a może Stein Knot? (jest e temacie z węzłami) Ma wytrzymałość około 65-75% normalnej liny, a jest łatwy do rozwiązania. Wada: musisz mieć około 3m liny wystających z końca (lub zrobić stopera jak jest mniej). Uważam, że jeżeli masz problem z zaciskającymi się węzłami to albo wpinanie w węzeł w karabinka, albo stary dobry Stein Knot, są dla Ciebie Smile

ps. pośredni tatrzański bym sobie odpuścił, tzn da się, ale zarówno pośredni jak i skrajny mają wymierne wady (luzowanie się, nie tolerują obciążenia w 3 kierunkach etc). W sumie z "tatrzańskich-xx" to używam tylko "Tatrzański Zabezpieczony" alias "Tensionless Hitch" .


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Pon 15:31, 14 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Szwajcar




Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 222 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Legnica

PostWysłany: Pon 17:51, 14 Cze 2010 Powrót do góry

Też sobie myślałem o tym kominie, choć z początku pohamowałem się z odpowiedzią, ot, nie będę histeryzował jak baba, pewnie nie mam racji. Ale jak już Rossomak zaczął to dokończę Wink W zeszłym roku po nawałnicy w Legnicy widziałem wiele rozwalonych kominów, rozsypywały się jak z klocków i to wiatru, mocnego ale jednak wiatru. Ja bym się bał do tego przyczepić, nie chodzi o sam upadek z tyrolki, ten byłby zapewne o wiele przyjemniejszy niż oberwanie cegłą Very Happy


Ostatnio zmieniony przez Szwajcar dnia Pon 17:52, 14 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Tomek7




Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 50 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 13:16, 24 Lip 2010 Powrót do góry

Panowie nawet fajny ten wątek, ale mam pewne propozycje jeśli chodzi o taśmy wystarczy kupić taśmy przemysłowe pętle 1T to takie fioletowe mają margines zrywania 7:1 już gdzieś o tym pisałem i w tedy nie ma problemy ze zrywaniem. Co do ładnych rysunków i obciążeń to na nich są mosty linowe nie tyrolka przy tyrolce punkt wyższy ma dużo większe obciążenie niż niższy świetnie to było widać jak robiłem tyrolkę z komina 215m a dł liny 400m, co do obciążenia przez człowieka to normalny człowiek zrobi tyrolkę z 2 lin czyli ciężar rozłoży się mniej więcej na pół oczywiście w zależności od naciągnięcia poszczególnych żył. No i przyrządy shunt odpada puszcza i co ważne jest na dwie liny, stop ujdzie jak nie przeginasz, rescucender w miarę dobry, ale najlepszy niepodważalnie to kootenay oczywiście wiemy jak działa ten bloczek i łatwo można go zastąpić zwykłą rurą i jest super mocowanie. mówiąc o sposobie hamowania, żaden rodzaj tarcia nie jest dobry lepiej użyć 100m (przy wolnych tyrolkach) dynamika rozciągając się lepiej wyłapie i nie uszkodzi się sprzęt. A i orzeszek uderzenia przyrządem o przyrząd lub karabinek jednym słowem ŚMIERTELNE. A jeśli chodzi o odpowiedzialność to organizator i tyle.
PS. To zdjęcia z dwoma bloczkami uderzającymi w karabinki po prostu bosko lepiej będą wyglądały pod walcem drogowym.
Albo to zdjęcie stanowiska PODWÓJNEGO Z JEDNEGO KOMINA z tych trzech kominów bałbym się zbudować stanowisko samonastawne, a wy z jednego, już nie mówiąc o zabezpieczeniu liny przed przetarciem na drugim kominie, jeden zabezpieczony a po co drugi, pamiętajcie lina przy zjazdach drga, buja się i w ogóle


Ostatnio zmieniony przez Tomek7 dnia Sob 13:30, 24 Lip 2010, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Nie 23:23, 25 Lip 2010 Powrót do góry

Panowie, to mój pierwszy post na forum, dlatego witam wszystkich.
Jaki zestaw uprząż + lonża, polecacie na tyrolki najbardziej. Chodzi mi o typ.
Standartowo stosuję uprzęże wspinaczkowe, czasem przemysłowe, z lonżami różnie.
Jakie zestaw uznalibyście za najbardziej optymalny.
Kobi
Administrator



Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 707 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 23:40, 25 Lip 2010 Powrót do góry

A masz na myśli tyrolki dla siebie/kumpli czy dla klientów?

Jak dla siebie to w zasadzie uprząż dowolna, byle wygodna. Lonża - ważne by dało się wpiąć dwa punkty.

Jak dla klientów - uprzęże sportowe (szybko można je wyregulować), a przy ląży b. ważne jest by była na tyle długa żeby klient już wisząc nie był w stanie sięgnąć rękoma do karabinków i wsadzić tam palucha Wink
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 1:02, 26 Lip 2010 Powrót do góry

Dla klientów zostałbyś przy lonżach z dynamika czy polecałby ktoś z was jakiś gotowy produkt.
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)