Forum "Sztolnie" Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kompleks Soboń Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Pon 14:00, 25 Paź 2010 Powrót do góry

Artykuł z bloga Joanny Lamparskiej, która brała udział w wydarzeniu:


Mamy odkrycie w Górach Sowich!


No i udało się! Podczas III Zjazdu Eksploratorów w Walimiu została odnaleziona nowa sztolnia w kompleksie Sobonia.

Chociaż już tyle lat jeżdżę na poszukiwania, piszę o poszukiwaczach i toczę wielogodzinne dyskusje z poszukiwaczami, ciągle mam wielką frajdę z tego stania w lesie, w piwnicy, w podziemiach i gapienia się na kopanie, wiercenia czy nawet na ludzi, wolno przesuwających się z georadarem. Jednak nieczęsto się zdarza, że tak szybko się udaje. Właściwie niemal od razu. Drugi odwiert gigantycznej wiertnicy i trafienie. Ale od początku.

Kominy- ślimaki

Niedzielny poranek w Górach Sowich. Andrzej Boczek z Piławy Górnej, nasz kolega, który ma dwie niezwykle przydatne pasje – poszukiwania i gotowanie – zgarnia nas do swojej terenówki. Z przodu siada Bogusław Wołoszański, honorowy gość zlotu. Jedziemy wzdłuż stawów nad Głuszycą obejrzeć pozostałości kompleksu Soboń. Andrzej robi nam niemal eksploracyjny express, pędzi wzdłuż wszystkich tajemnic, aż docieramy do miejsca, które Andrzeja wyjątkowo fascynuje. Pokazuje ruiny ceglano-betonowych konstrukcji z dwoma, nazwijmy to kominami, zalanymi betonem. W środku jednego, częściowo jeszcze istniejącego „komina” widać ślady czegoś, co można by nazwać ceglanym gwintem. Bogusław Wołoszański robi zdjęcia, „ten Dolny Śląsk jest fascynujący” mówi. „Ale to jeszcze nie wszystko” – cieszy się Andrzej, mam niespodziankę, może jeszcze dzisiaj uda się wejść do nieznanej nikomu sztolni.

Trochę z moim Piotrkiem naśmiewamy się z Andrzeja. Każdy by chciał przecież znaleźć nową sztolnię. Śmiejemy się jeszcze bardziej, bo nagle, jakby spod ziemi, w mokrym lesie, wcześnie rano pojawia się, nie wiadomo skąd policjant i patrząc Bogusławowi Wołoszańskiemu w twarz pyta surowo: to wy tu kopiecie?

Okazuje się, że policjant pilnuje miejsca, w którym grzybiarze zauważyli pocisk moździerzowy. Z Wrocławia jadą już saperzy, do tego czasu teren trzeba zabezpieczyć. Zanim znikniemy z tego miejsca, policjant szepce do Andrzeja; rozpoznałem go! Ma na myśli oczywiście gościa honorowego zlotu.

Jest dziura!

Bogusław Wołoszański wraca do Warszawy, my zjeżdżamy na dół, Andrzej martwi się, czy przez deszcz i błoto na Sobonia dojedzie gigantyczna wiertnica. Zapewnili ją członkowie Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej, niestrudzeni organizatorzy zlotu (Andrzej współpracuje z grupą i jest jej honorowym członkiem), którzy każdy kawałek tych gór znają jak własną kieszeń. Wiertnica dzień wcześniej pracowała na Jaworniku. Około jedenastej telefon; jest sztolnia! Trzeba wracać.

A tam na górze to wszystko, co tak lubię w poszukiwaniach. Są wszyscy i wszyscy w niemal idealnym kręgu wpatrują się w obraz z kamery, która pokazuje podziemia. Nawet Darek Tomalkiewicz, wiceprezes SPG, choć od kilku dni ma gorączkę w napięciu wpatruje się w ekran. W środku widać spory bałagan, sztolnia prawdopodobnie została wysadzona, ktoś dostrzega stemple kopalniane, potem coś w rodzaju śrub mocujących tory wąskotorówki.

Andrzej szukał tego miejsca przez trzy lata, choć oczywiście od kilku lat wiadomo było, że sztolnia tam jest. Wielkie gratulacje Andrzeju! Wejście do podziemi przewidziane jest na wiosnę. Również gratulacje dla SGP za to, że już po raz kolejny udało się ściągnąć w Góry Sowie takiej klasy sprzęt, bo inaczej byłoby trochę krucho....SGP wzięła na siebie również wszystkie sprwy papierkowe, załatwienie sponsorów, ustalenia, gdzie wiercić.

I dzięki za kolejny zlot. Mieliście przy nim sporo pracy, sama wiem, kiedyś przecież również organizowałam takie zloty, jak trudno okiełznać to całe nasze towarzystwo. Trochę to była lekcja przetrwania – może troszeczkę dałoby radę opanować chaos w przyszłym roku - szczególnie dla tych, którzy byli pierwszy raz, ale co tam! Mnie się nigdy nie znudzi to stanie godzinami i gapienie się na poszukiwania.


Źródło: [link widoczny dla zalogowanych] Oprócz powyższego tekstu jest jeszcze trochę zdjęć z akcji, także jeśli ktoś jest zainteresowany, niech sobie obejrzy.
Zobacz profil autora
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Pon 14:02, 25 Paź 2010 Powrót do góry

I jeszcze jedna notka z tego samego bloga:


Jeszcze o odkryciu w Górach Sowich

Jeśli pojawia się tyle głosów, że sztolnia, w którą wwierciła się w niedzielę rano Sowiogórska Grupa Poszukiwawcza, była penetrowana już wcześniej i że "to żadne odkrycie", nie zostało mi nic innego, jak jeszcze raz "przepytać" samych zainteresowanych. Zarówno Andrzej Boczek, jak i Piotrek Kałuża, prezes Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej stanowczo twierdzą, że było to pierwsze od wojny "otwarcie" tej sztolni. Natomiast- o czym już wspominałam - wszyscy zgodnie przyznają, że wielu badaczy wcześniej sugerowało, że w tym miejscu może znajdować się jakaś sztolnia.

Otwarcie to może za duże słowo, na razie to odwiert. Andrzej, rzeczywiście, dwa lata temu penetował na Soboniu sztolnię, ale inną, oddaloną od tego miejsca o kilkaset metrów. Przed chwilą zresztą, na antenie Faktów, Wiesław Zalas i Darek Tomalkiewicz opowiadali o niedzielnym odkryciu i pokazywali zdjęcia z wnętrza, zrobione na razie za pomocą kamery. Wejście do środka zapowiedzieli na wiosnę. Natomiast, jeżeli ktoś rzeczywiście był w tej sztolni wcześniej, wszyscy chętnie obejrzą zdjęcia.

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
Troll




Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 875 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wolfenstein

PostWysłany: Śro 0:18, 10 Lis 2010 Powrót do góry

Wow, znowu wielkie odkrycie ,albo się już pogubiłem w tych „wielkich odkryciach” Confused Mam małe pytanie czy Boczek na tym forum to ten Boczek z arta ?I jedna mała rada , troszkę dystansu do samych siebie i „własnych dokonań”panowie bo że czegoś nie widać nie znaczy że tego tam nie ma !A to że pani Lamparska chciała by zobaczyć zdjęcia za friko to wcale w to nie wątpię Laughing


Ostatnio zmieniony przez Troll dnia Śro 0:19, 10 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Darling




Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 339 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 20:34, 10 Lis 2010 Powrót do góry

Troll napisał:
Wow, znowu wielkie odkrycie ,albo się już pogubiłem w tych „wielkich odkryciach” Confused Mam małe pytanie czy Boczek na tym forum to ten Boczek z arta ?I jedna mała rada , troszkę dystansu do samych siebie i „własnych dokonań”panowie bo że czegoś nie widać nie znaczy że tego tam nie ma !A to że pani Lamparska chciała by zobaczyć zdjęcia za friko to wcale w to nie wątpię Laughing


dobre Laughing
Zobacz profil autora
Troll




Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 875 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wolfenstein

PostWysłany: Nie 23:15, 28 Lis 2010 Powrót do góry

I cisza cmentarna zapadła ! Pozwolę sobie przypomnieć że nie jaki Boczek związany z SGP na pewnej stronie internetowej rzucił wyzwanie w świat ,o tym żeby śmiałkowie stawili się nocą na Soboniu .Więc ja Troll podnoszę rzuconą rękawice Exclamation Laughing
Zobacz profil autora
Aust




Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 460 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wałbrzych

PostWysłany: Pon 15:56, 29 Lis 2010 Powrót do góry

Gdzie? daj linka.
Zobacz profil autora
Troll




Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 875 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wolfenstein

PostWysłany: Wto 1:34, 30 Lis 2010 Powrót do góry

Aust masz do mnie jakieś pytania Question To je zadaj na naszym forum ,bo na tym nie uzyskasz żadnej odpowiedzi Exclamation
Zobacz profil autora
Bolek i Lolek




Dołączył: 27 Mar 2009
Posty: 196 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:35, 18 Gru 2010 Powrót do góry

Boczek nie jest związany z sgp a ta jego nocna akcja to żałość,
Zobacz profil autora
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Pon 23:59, 27 Gru 2010 Powrót do góry

Ja mam dla Was lepsze zadanie, niż pospolity wpierdol na Soboniu.

Ponoć niezłą rozrywką jest spędzić tam noc, albo lepiej, tydzień czasu. Pewni ludzie sugerują, że taka noc może przynieść niezapomniane wrażenia. Podobno dzieją się bardzo tajemnicze i bardzo straszne rzeczy, mgła zapada, słychać warczenie psów. Przełęcz Jugowska przy tym wymięka.
Zobacz profil autora
Szwajcar




Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Legnica

PostWysłany: Wto 4:01, 28 Gru 2010 Powrót do góry

A co się dzieje na Przełęczy Jugowskiej? Very Happy
Zobacz profil autora
WPR
Administrator



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 674 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 10:27, 28 Gru 2010 Powrót do góry

duchy Panie, duchy
Zobacz profil autora
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Wto 13:36, 28 Gru 2010 Powrót do góry

Nie żartuje, naprawdę kilka osób się mocno przestraszyło.
Zobacz profil autora
Troll




Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 875 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wolfenstein

PostWysłany: Wto 13:59, 28 Gru 2010 Powrót do góry

Oho ,widzę że odwiedzając dziwne strony w necie można złapać wirusa nie tylko na komputer Laughing Slaworow dobrze się czujesz Question
Zobacz profil autora
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Wto 14:17, 28 Gru 2010 Powrót do góry

Miałem na myśli, że nie żartuję, że faktycznie pojawiły się ostatnio takie teorie i są ludzie, którzy w to wierzą.
Zobacz profil autora
WPR
Administrator



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 674 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 14:20, 28 Gru 2010 Powrót do góry

Całkiem serio, bez żartów się kiedyś przestraszyłem na jugowskiej Very Happy
Kimałem w lesie z łapą na brzeszczocie bo całkiem blisko mego legowiska pewna dobrze zorganizowana szajka drewno z lasu kradła Very Happy
a tacy gorsi są od strzyg i bazyliszków
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)