Forum "Sztolnie" Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 Kompleks Rzeczka Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Nie 15:28, 07 Wrz 2008 Powrót do góry

Wątek o eksploracji kompleksu Rzeczka - chyba najlepiej poznanego spośród wszystkich kompleksów.
Zobacz profil autora
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Nie 15:28, 07 Wrz 2008 Powrót do góry

INFORMACJE Z INTERNETU



Zespół 3 sztolni znajdujących się przy drodze z Rzeczki do Walimia, pomiędzy rzeczką Mała Sowa a górą Ostra. Najmniejszy z obecnie znanych i chyba jeden z najbardziej poznanych. Planowano wydrążenie czwartego wyrobiska, ale na samych planach się skończyło. Przed wlotami do tuneli powstała wspólna platforma dla sprzętu i zapasów materiałów budowlanych, zakończona niewielką hałdą urobku, w pobliżu której znajdują się resztki mostu, sięgającego do drogi, który był wykorzystywany do załadunku skał na samochody. Obecnie na tych fundamentach znajduje się most z okresu II wojny, niestety amerykański. Widoczny jest także nasyp kolejki wąskotorowej do wywożenia urobku. Dwa sposoby usuwania skał wynikają z faktu wykorzystania przez budowniczych autostrady Wrocław - Berlin wydobytych kamieni. W pobliżu wlotów do tuneli znajdują się też podstawy pod kompresory i inne urządzenia. Na drugim brzegu rzeki znajdują się resztki po ceglanych budynkach i prawdopodobnie baraku obsługi technicznej.
Dojazd do sztolni prowadzi przez most na rzeczce, i tu właśnie pojawia się pierwszy znak zapytania. Most, na tak powiedzmy szczerze potoku, jest bardzo solidny, owszem może być to związane z planowaną czwartą sztolnią, której wylot miał być tuż przy moście, ale istnieje też inna możliwość. Pod mostem znajduje się wylot tunelu odwadniającego. Tunel po około 20 metrach zamknięty jest zawałem. Wszystko jest niby w porządku, są sztolnie, jest tunel odwadniający, ale dotychczas poznane sztolnie nie mają z tym tunelem połączenia. W związku z czym pojawia się pytanie co miało być odwadniane za jego pomocą?
Kompleks Rzeczka ma najsłabiej rozwiniętą infrastrukturę naziemną spośród wszystkich systemów wybudowanych w Górach Sowich. Nie ma tu potężnych bunkrów, tajemniczych fundamentów które mogłyby przyciągać turystów. Spośród pozostałości ,które można obecnie odnaleźć wokół Walimskich sztolni na uwagę zasługuje betonowy most wybudowany nad rzeką Walimką, ma on szerokość aż 8 m i grubość 50 cm. W tym miejscu miała powstać sztolnia nr 4. Pod mostem znajduje się całkowicie niewidoczny z drogi prowadzącej do muzeum wylot tunelu odwadniającego o wymiarach 60x80 cm. Tunel po około 20 m kończy się zawałem i nie wiadomo dokąd prowadzi. Przed wlotami do sztolni znajdują się zniwelowane platformy . Na jednej z nich stoi betonowy fundament kompresora . W pobliżu są też place składowe na materiały , resztki fundamentów po magazynach , fragment mostu obok przepływającej rzeki Walimki. Widoczne są również ślady torowiska kolejki wąskotorowej biegnące od wlotów sztolni w kierunku wsi Rzeczka. W czasie prac zlokalizowano tam wysypisko kamienia . W Rzeczce znajdowała się także duża centrala telekomunikacyjna.
Część podziemna składa się z trzech tuneli głównych biegnących równolegle względem siebie i połączonych poprzecznymi. Poszczególne wejścia oddalone są od siebie o 40 i 45 metrów. Znajdują się na wysokości 557-559 m n.p.m. Łączna długość wyrobisk w kompleksie wynosi około 500 m, powierzchnia 2500 m , objętość 14000 m . Stan wyrobisk pod względem górniczym jest dobry, podziemia można bez problemu zwiedzać z przewodnikiem.


Sztolnia numer 1
Długość 70 m szerokość od 2,5 m do 3,5 m , wysokość od 2,0 do 3,5 m. Wchodząc wejściem numer 1 kilkadziesiąt metrów od wejścia napotykamy pomieszczenie zwane "wartownią". Celowo pisze w ten sposób, ponieważ spory na temat przeznaczenia tego pomieszczenia trwają od dłuższego czasu. Faktem jest, że posiada ono okienko strzelnicze zamykane płytą pancerną, w stropie umieszczono kilka rur wiodących do wyższej kondygnacji. Próby polegające na podpaleniu kawałka papieru wykazały, że powietrze z dużą siłą wciąga palący się przedmiot, natomiast do tej pory nie wiadomo gdzie powietrze wypychane jest na zewnątrz. W 1998 roku do przewodów wprowadzono kamerę, dzięki której odkryto pomieszczenie, jednak w dalszym ciągu nie wiadomo czy jest to tylko ciąg wentylacyjny, czy może połączenie z nieznanym odcinkami kompleksu. Widaiano tam przez kamerę nietoperze, co może świadczyć o tym, że istnieje jakieś nieodkryte jeszcze wejście. Idąc dalej wchodzimy do kompletnie wykończonej hali o długości 33 m, szerokości 4,5 m i wysokości 5,5 m. Hala posiada ciekawą konstrukcję, w mniej więcej połowie jej wysokości znajduje się betonowy strop, na którym położono przewody wentylacyjne tzw. lutnie. Hala ta łączy się z tunelem numer 2. Oba tunele (1 i 2) dochodzą do gigantycznej hali o wymiarach, długość 80 m, szerokość 8 m i wysokość 10 m. Hala w połowie przegrodzona jest zawałem, istnieją przesłanki, że ukrywa on wejścia do dalszych fragmentów podziemi.


Sztolnia numer 2
Długość 90 m, szerokość od 2,5 m do 3,5 m , wysokość od 2,0 do 2,5 m. Komór na wartownie nie rozpoczęto drążyć. Obecnie na wysokości sztolni nr 2 powstał olbrzymi zawał który podzielił halę na dwie części. Istniej możliwość bezpośredniego przejścia z pomiędzy dwoma częściami hali, gdyż pod stropem istnieje wąskie przejście. Nie jest ono udostępnione turystom gdyż jest zbyt niebezpiecznie. Znajduje się tam skała zwana "Gilotyną" co może sugerować czym grozić przeciskanie się przez to wąskie gardło. Cześć I wielkiej hali którą oglądamy z rusztowania ustawionego w sztolni nr 2, jest niestety słabo oświetlona, i nie można w pełni podziwiać jej ogromu, sytuację pogarsza unosząca się w powietrzu rzadka mgiełka ,która dodatkowo ogranicza widoczność. Sztolnia 2 i 3 są połączone nie obudowaną komorą o długości 38 m, wysokości 8 m i szerokości 5,5 m, jest ona częściowa zawalona gruzem i przejście między sztolniami nie jest możliwe.


Sztolnia numer 3
Długość 100 m, szerokość od 2,5 m do 3,5 m , wysokość od 2,0 do 3,5 m. W sztolni nr 3 po około 40 metrach znajdują się nie wydrążone jeszcze komory w których powstać miały wartownie.
Sztolnie nr 1 i 3 łączy wielka hala, która jest największym poznanym na chwilę obecną tego typu obiektem w kompleksie Riese. Ma ona 80 m długości, 8 m szerokości i aż 10 m wysokości. Przedzielona jest na pół zawałem, na wysokości 2 sztolni więc nie możemy podziwiać w pełni jej ogromu. Na początkowym odcinku tej komory - na przedłużeniu sztolni nr 1 - znajduje się fragment niewykończonego wyrobiska , do stycznia 1995 roku był tu zawał świadczący jakoby była kontynuacja chodnika w głąb do dalszego ciągu sztolni . Prace prowadzone także na końcowych odcinkach dwóch sztolni dochodzących bezpośrednio do w/w największej komory . Nad sztolnią nr 1 , od strony komory rozpoczęto drążyć niewielkiej długości drugą sztolnię - system taki stosowano przy powiększaniu wyrobisk . Natomiast w powiększonej już sztolni nr 2 rozpoczęto jej betonowanie. Niewielkie obetonowane pomieszczenie znajduje się także naprzeciw hali leżącej między sztolniami nr 1 i 2.



Teraz pora na kolejne znaki zapytania:

W archiwach znajduje się ponoć protokół z przesłuchania świadka, który uparcie powtarzał, że na własne oczy widział cztery wejścia. Widział je przez kilka godzin podczas formowania kolumny ewakuacyjnej więźniów Gross Rosen, po przerwaniu prac na początku 1945. Widział nie tylko cztery dziury w ziemi, ale też ludzi wchodzących i wychodzących z podziemi.
Mieszkańcy Walimia opowiadali po wojnie, że na krótko przed wkroczeniem Rosjan esesmani pędzili przez wieś długą kolumnę więźniów (żywych szkieletów w pasiakach), a pierwsi polscy mieszkańcy Walimia i Rzeczki opowiadali, że na stokach gór z otworów wentylacyjnych długo unosił się odór rozkładających się ciał, jednak w dostępnych kompleksach nigdy nie odnaleziono zwłok.
W 2001 podczas usuwania fragmentu zawału odkryto spory fragment torowiska, jego ułożenie sugeruje nowy kierunek, w którym mogą się znajdować dotychczas nieznane podziemia. Odnalezione tory w miejscu osuwiska, idą one trochę dziwnie - teoretycznie wchodzą w ścianę, prawdopodobnie w nieodgruzowanej części zawału musi się znajdować obrotnica. Tory odchodzą od sztolni nr 2 pod katem ok 20-30 stopni w kierunku na sztolnie nr 3.
Na zakończenie opisu tego kompleksu należy powiedzieć, że podczas adaptacji sztolni do celów turystycznych nie spenetrowano wszystkich interesujących miejsc, które mogły kryć nieznane chodniki, pewne prace są prowadzone, fakt, ale brak im może odrobiny rozmachu, nie wiem czy jest to spowodowane brakiem pieniędzy, czy może nikt nie chce zaangażować się bardziej w sprawę poznania do końca tajemnic tego obiektu.
Zobacz profil autora
Slaworow
Administrator



Dołączył: 06 Wrz 2008
Posty: 3208 Przeczytał: 3 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław - Oder Vorstadt

PostWysłany: Sob 16:34, 09 Maj 2009 Powrót do góry

Image

Sztolnie w Górach Sowich ujawniają swoje tajemnice

W Walimiu odkryto nieznaną część sztolni. Jako pierwsi sprawdziliśmy, co się w niej kryje

Wielki sukces Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej, która od listopada ubiegłego roku działa przy Sztolniach Walimskich. Jej członkowie wyjaśnili zagadkę nieznanego dotychczas pomieszczenia, które było ulokowane nad wartownią w sztolni nr 1.

Od zakończenia wojny próbowano wyjaśnić przeznaczenie wystających ze stropu wartowni metalowych rur. Przykładane do ich wlotu zapalone kartki papieru były wciągane błyskawicznie ku górze. To dowód, że kondygnację wyżej ukryto jakąś komorę lub korytarz.

- Ponad pół roku zajęło nam dotarcie do tego pomieszczenia. Najpierw wykonaliśmy badania georadarem i odwierty - wyjaśnia Dariusz Tomalkiewicz, wiceprezes Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej. - Później zaczęło się żmudne drążenie korytarza, który doprowadził nas do ukrytego pomieszczenia. To jednak dopiero początek odkrywania wielkiej tajemnicy podziemi.

Nie jest to, jak sądzono, żadna hala. Wykute w skale wyrobisko ma kubaturę zbliżoną do wnętrza kiosku z prasą. Prawdopodobnie miała być w nim zainstalowana centrala telefoniczna lub urządzenia do wentylacji podziemi. Część pomieszczenia jest zawalona odłamkami skalnymi. Być może za rumowiskiem kryje się kolejne pomieszczenie.

Nie jest to, jak sądzono, żadna hala. Wykute w skale wyrobisko ma kubaturę zbliżoną do wnętrza kiosku z prasą. Prawdopodobnie miała być w nim zainstalowana centrala telefoniczna lub urządzenia do wentylacji podziemi. Część pomieszczenia jest zawalona odłamkami skalnymi. Być może za rumowiskiem kryje się kolejne pomieszczenie.

Jesteśmy pierwszymi dziennikarzami, którym ta sztuka się udała i pierwszymi, którzy zrobili zdjęcia wyrobiska. Dzięki zainstalowanej w grocie kamerze, turyści mogą podziwiać nową atrakcję podziemi na ustawionym wewnątrz wartowni monitorze.

- Na pewno nie jest to ostatnia zagadka podziemi, jaką udało się nam ujawnić - mówi Wiesław Zalas, dyrektor Centrum Kultury i Turystyki w Walimiu, któremu podlegają sztolnie. - W planach mamy m.in. usunięcie zwałowiska skał, które odcięło sztolnię nr 2 od sztolni nr 3.

Przeprowadzone przez poszukiwaczy kilka dni temu badanie gruntu z użyciem georadaru wykazało istnienie podziemnych pomieszczeń także w okolicach góry Moszna. Tam też zaplanowano prace eksploracyjne.

Do Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej należy teraz ponad 20 osób, w tym dwie kobiety. Są wśród nich pasjonaci podziemi w Górach Sowich, ale także osoby, które mają doświadczenie i kwalifikacje do prowadzenia prac eksploracyjnych, na przykład inżynierowie i geolodzy. Powołanie grupy ma zjednoczyć wszystkie ekipy eksploracyjne działające na tym terenie, by prowadzić poszukiwania profesjonalnie.


Kilka zdjęć:
Image
Image

[link widoczny dla zalogowanych]
Tam też reszta zdjęć - ale nie są powalające
Zobacz profil autora
Aust




Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 460 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wałbrzych

PostWysłany: Pon 13:26, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Kawał porządnej roboty odwalili to trzeba im przyznać... Ale nigdy bym się nie spodziewał takiego zakończenia tej historii Shocked Shocked Shocked
Cytat:

Nie jest to, jak sądzono, żadna hala. Wykute w skale wyrobisko ma kubaturę zbliżoną do wnętrza kiosku z prasą. Prawdopodobnie miała być w nim zainstalowana centrala telefoniczna lub urządzenia do wentylacji podziemi.

Ale brednie... Jakim cudem miało być tam coś zainstalowanie skoro jedynym wejściem do tej komory były stalowe rury o średnicy 6cm...
No i skoro komora jest ślepa co po co k...wa te rury niby są Exclamation Question
Zobacz profil autora
Czarny




Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 245 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Pon 16:16, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Aust napisał:
Ale brednie... Jakim cudem miało być tam coś zainstalowanie skoro jedynym wejściem do tej komory były stalowe rury o średnicy 6cm...
No i skoro komora jest ślepa co po co k...wa te rury niby są Exclamation Question

Wydaje się to niemożliwym by komora była ślepa. Może wyjaśnieniem jest zdanie "(...) część pomieszczenia jest zawalona odłamkami skalnymi. Być może za rumowiskiem kryje się kolejne pomieszczenie. " Belki drewniane sugerują, że prowadzono tam prace, wiadomo, że nie szczypcami przez rury. Very Happy
Zobacz profil autora
Troll




Dołączył: 19 Lut 2009
Posty: 875 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wolfenstein

PostWysłany: Pon 16:42, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Cytat:
Do Sowiogórskiej Grupy Poszukiwawczej należy teraz ponad 20 osób, w tym dwie kobiety. Są wśród nich pasjonaci podziemi w Górach Sowich, ale także osoby, które mają doświadczenie i kwalifikacje do prowadzenia prac eksploracyjnych, na przykład inżynierowie i geolodzy. Powołanie grupy ma zjednoczyć wszystkie ekipy eksploracyjne działające na tym terenie, by prowadzić poszukiwania profesjonalnie.


Ale kogoś kuzwa poniosło Laughing
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 17:01, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Pomysł fajny, ale z własnego doświadczenia wiem, że powyżej 3 ekip to i tak jest w stylu "robaki na śmietniku" --> każdy coś tam sobie.
Aust




Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 460 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wałbrzych

PostWysłany: Pon 17:37, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Czarny napisał:

Wydaje się to niemożliwym by komora była ślepa. Może wyjaśnieniem jest zdanie "(...) część pomieszczenia jest zawalona odłamkami skalnymi. Być może za rumowiskiem kryje się kolejne pomieszczenie. " Belki drewniane sugerują, że prowadzono tam prace, wiadomo, że nie szczypcami przez rury. Very Happy

Do tego właśnie zmierzam - absurdem by było gdyby komora była ślepa. Komora znajduje się 5m nad wartownią czyli wartownie od komory dzieli betonowy czop o wysokości 5m Shocked Zastanawiam się czy w ogóle było by możliwe wtłoczenie tylu ton betonu na raz i to od dołu...
Zobacz profil autora
Asia1




Dołączył: 27 Mar 2009
Posty: 220 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:03, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Szanowni koledzy na zdjęciu jest przewodnik z Walimia Darek M. O pomieszczeniu było wiadomo9 od momentu przygotowania trasy turystycznej zostało zamurowane z ułożonych kamieni, Wiedział o nim były dyr. muzeum P. Bogdan R. Te rury to przepusty dla zasilania obiektu z linii przesyłowej. Trzy fazy i masa w wartowni miał być transformator obniżający napięcie. Instalacje w kanałach technicznych nad sufitem, tak jak w części wymurowanej.
Zobacz profil autora
Gość






PostWysłany: Pon 19:10, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Jednym słowem żadne odkrycie tylko odgrzewanie czegoś co było wiadome od dawna? No ale medialnie ładne to sprzedali Smile
Kobi
Administrator



Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 405 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:28, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Asia1 napisał:
Szanowni koledzy na zdjęciu jest przewodnik z Walimia Darek M. O pomieszczeniu było wiadomo9 od momentu przygotowania trasy turystycznej zostało zamurowane z ułożonych kamieni (...)


Znaczy, że już nasi je zamurowali?
Zobacz profil autora
Asia1




Dołączył: 27 Mar 2009
Posty: 220 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:37, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Chyba tak. Jak znajde zdjecie zamórówki to wstawie. Chciałem to rozbic, wtedy o tym powiedział mi Rosicki. Zamurówkie było widac na wysokości stropu gdzy dochodziło sie do "wartowni", przed częśćią obetonowaną. Ale mało kto ją dostrzegł bo wszyscy gapili się na wartownie, a numer w papierkiem w szybie robił z turystów kompletnych durni. jakby nikt fizyki nie miał i nie wiedział że zapalona chusteczka do nosa podgrzewa powietrze nad sobą, które wedruje do góry wytważając podciśnienie które zasysało kawałek ligniny do góry. Idea Laughing .
Kiedyś była tam kamera która pozwalała zajrzeć do tego pomieszczenia. mało tego na wartowni przy kamerze rysunek i przekrój tego pomieszczenia wiec jaka tajemnica. Laughing Może dla turysty z Stolycy.
Zobacz profil autora
Kobi
Administrator



Dołączył: 18 Paź 2008
Posty: 405 Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 19:58, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Czyli " Panowie! Spada nam liczba odwiedzin i mało piszą o nas w gazetach! Zarządzam otworzenie "tajemniczej skrytki" numer 4 B nad wartownią!" Laughing Wink
Zobacz profil autora
Aust




Dołączył: 31 Gru 2008
Posty: 460 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wałbrzych

PostWysłany: Pon 20:50, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Asia1 napisał:
O pomieszczeniu było wiadomo9 od momentu przygotowania trasy turystycznej

Wiadomo o tym było od czasu zakończenia wojny, zapewne każdy kto widział rury w stropie wartowni musiał sobie zdawać sprawę że do nikąd one nie prowadzą.

Asia1 napisał:
Chyba tak. Jak znajde zdjecie zamórówki to wstawie. Chciałem to rozbic, wtedy o tym powiedział mi Rosicki. Zamurówkie było widac na wysokości stropu gdzy dochodziło sie do "wartowni", przed częśćią obetonowaną.

A to już kompletna bzdura... Fakt miejsce o którym piszesz robi wrażenie jak by było tylko zamurówką z kamieni ale jak widać na tym zdjęciu Arrow

Image
to samo miejsce z większej odległości (zamurówka Asi) Arrow
Image

Za cienką warstwą kamieni jest lity beton... Tak prozaiczne wyjaśnienie tej sprawy świadczy jedynie o naiwności twojej jak i twojego informatora...

To miejsce było niedostępne od czasu zakończenia wojny i to nie podlega najmniejszej dyskusji. Takie na siłę umniejszanie czyichś dokonań świadczy jedynie o małości tego który to robi...
Zobacz profil autora
Asia1




Dołączył: 27 Mar 2009
Posty: 220 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 22:37, 11 Maj 2009 Powrót do góry

Tu była (jest) ta zamurówka. Było to zamkniecie tymczasowe kanału technologicznego. Pewnie że jest tam beton. Bo jak robiono zamurówke to wapno było deficytowe w Walimiu. Jest to po prostu nie zbrojona klucha betonu w którą powkładano kamienie. Tylko strop jest zbrojony, ale to już robota niemiecka by dowiązać w przyszłości dalszą cześć kanału technologicznego.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Co ty myślisz, że tej zamurówki nikt nie sprawdził od czasów wojny? Czy uważasz że zrobili ja naziści i zamaskowali ją kamieniem by coś tam ukryć? A może zrobili ją tylko sobie dla jaj. A plan pomieszczenia nad siłownia który znajdował się w muzeum w Walimiu nakreśliły krasnoludki.
Tak na marginesie niczego nie umniejszam. Pisze co wiem na ten temat. Fajnie że znowu coś się dzieje w Walimiu. Odkryto nową część podziemni, kolejną komorę. Coś Aust wydaje mi się, że sam się zaangażowałeś w te prace.
Razz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)