Forum "Sztolnie" Strona Główna  
 FAQ  •  Szukaj  •  Użytkownicy  •  Grupy •  Galerie   •  Rejestracja  •  Profil  •  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  •  Zaloguj
 [Pola bitew] Legnica 1760 Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Szwajcar




Dołączył: 26 Sie 2009
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław/Legnica

PostWysłany: Pon 21:35, 22 Sie 2011 Powrót do góry

Die 15 augusti, Roku Pańskiego 1760, w panowania króla Augusta roku dwudziestym szóstym, na polach pod grodem Legnicą zwanym, Fridericus, Rex Borussorum siebie nazywający, z całą siłą swą zniesion był został, gdyby nie qualitatibus Fryderyka takie, że samotrzeć wrogie hufce gromić potrafił, a ilekroć Austryak drogę mu zastąpić próbował, z trudem głowę na karku z pola unosił, a ucieczką salwować się musiał że omal z pludrów nie wyskoczył.
A było tak:

Fryderyk na Śląsku znalazł się na przełomie lipca i sierpnia 1760 r. na wieść o zajęciu przez Austriaków Kłodzka. Po niewielkim starciu pod Złotoryją, siły pruskie ulokowały się 13 sierpnia pod Legnicą, rozbijając obóz pomiędzy Przedmieściem Złotoryjskim a wsią Smokowice. Wojska pruskie liczyły w tym momencie 30 tysięcy ludzi (22 500 piechoty, 7 500 jazdy) oraz 120 dział. Austriacy pod wodzą feldmarszałka von Dauna posiadali w rejonie miażdżącą przewagę – w sumie około 90 000 ludzi. Sytuacja dla Prusaków rysowała się nieciekawie. Wojska Austriackie rozlokowane były w sposób następujący: Korpus feldmarszałka Lacy (18 500 ludzi) zajmował pozycje pod Złotoryją. Feldmarszałek von Daun z 32 000 ludzi stał rozciągnięty pomiędzy Duninowem a Bartoszowem, z centrum na wysokości Kościelca, feldmarszałek Laudon zaś z 32 000 ludzi (W tym 8 000 kawalerii) w okolicach Koskowic.
W rejonie działało jeszcze kilka mniejszych grup Austriackich. Jeśli przyjrzymy się mapie, takie ustawienie dawało Austriakom możliwość koncentrycznego uderzenia na armię Fryderyka i zepchnięcia jej ku podmokłym terenom wzdłuż Czarnej Wody. Ponadto należy zwrócić uwagę że feldmarszałek Lacy jako absolwent legnickiej Akademii Rycerskiej, zapewne doskonale orientował się w terenie działań. Prusacy znajdowali się w potrzasku.
Sytuację uratował austriacki dezerter, który 14 sierpnia zdradził Prusakom plany ataku.
W nocy z 14 na 15 sierpnia, wojska pruskie opuściły obóz pod Legnicą i przez miasto (Którego ulice zostały ponoć wyłożone słomą w celu wytłumienia hałasu generowanego przez maszerujących żołnierzy) rozpoczęły przemieszczać się w kierunku wzgórz w rejonie Piątnicy. Miało to przybliżyć Fryderyka do magazynów w Głogowie a także umożliwić marsz w kierunku Wrocławia. Aby ukryć ten manewr, ogniska w starym obozie były cały czas podsycane przez miejscowych chłopów. Koncepcja Fryderyka zdała egzamin – Austriacy nie zorientowali się w manewrze, Prusacy zaś wymknęli się z potrzasku i uniknęli odcięcia drogi odwrotu. Nie był to jednak koniec działań. Około godziny 3.30 nad ranem, oddział huzarów majora Hunda, stojący na wzgórzu na północ od Bieniowic, doniósł Fryderykowi o przemieszczaniu się w kierunku jego lewego skrzydła dużego zgrupowania austriackiego. Był to poruszający się w trzech kolumnach korpus Laudona, który przekroczył Kaczawę pod Szczytnikami i maszerował w kierunku Czarnej Wody w celu ataku na tabory armii pruskiej. Laudon huzarów Hunda wziął za detaszowany oddział, nie spodziewał się tutaj armii Fryderyka, jedynie marnie ubezpieczanych bagaży, w związku z czym maszerował bez jakiejkolwiek awangardy. Kiedy zorientował się w swojej sytuacji, na jakikolwiek odwrót było już za późno. W celu zapobieżenia podbramkowej sytuacji, Fryderyk rzucił na wzniesienie Wolfsberg na swoim lewym skrzydle, brygadę Schenkendorfa, na którą składało się 5 batalionów piechoty, w tym dwóch batalionów grenadierów (Nimschofsky i Rathenow) oraz 10 armat, w tym jednej 24 funtowej.
O Wolfsberg rozgorzały zacięte walki – prawdopodobnie Austriacy przejściowo zdobyli nawet działa stojące na wzgórzu, w końcu jednak zostali odparci przez pruską piechotę, która ruszyła do natarcia w kierunku Pątnowa. W tym samym czasie na północ od Wolfsbergu, pod Miłogostowicami trwały intensywne starcia kawalerii. Początkowo inicjatywa znajdowała się tu w rękach austriackich – cesarska kawaleria zepchnęła pruskich dragonów Krockowa do Miłogostowic, ostatecznie jednak szarża regimentu kirasjerów Markgraf Friedrich uratowała sytuację. Laudon po ogarnięciu chaosu panującego wśród swojej piechoty, zdecydował się na jeszcze jedno natarcie w kierunku Wolfsbergu, to jednak zostało odparte przez szarżę austriackiej kawalerii. Korzystając z okazji, do ataku ruszył regiment piechoty Anhalt-Bernburg, który w natarciu na bagnety, zapuścił się samotnie na bagniste tereny pod Bieniowicami.
Pozostała część linii pruskiej zaczęła omijać mokradła, co spowodowało że pułk Anhalt-Bernburg znalazł się w osamotnieniu i został rozniesiony przez szarżę austriackiej kawalerii, wyprowadzoną z Bieniowic. Prawdopodobnie na tym odcinku miała miejsce znaczna część strat w pruskiej piechocie. Laudon rozpoczął odwrót za Kaczawę pod osłoną baterii dział ustawionej w okolicy Bieniowic. Około godziny 5, było już po bitwie. W rejon nadszedł wprawdzie korpus Dauna, widząc jednak sytuację, nie zdecydował się zaatakować. Prawdopodobnie doszło jedynie do niewielkich starć kawalerii w okolicy dzisiejszej chłodni przy ulicy Poznańskiej w Legnicy.
Bilans bitwy:
Austriacy stracili 6000 zabitych i rannych, ponadto 4000 żołnierzy dostało się do niewoli.
Prusacy zdobyli 82 działa oraz 28 chorągwi.
Straty pruskie wyniosły ok. 3200 zabitych i rannych, 342 wziętych do niewoli.

Bitwa była znakomitym przykładem jak prosty manewr pozwala uniknąć starcia z przeważającymi siłami wroga, wymknąć się z zasadzki i pobić choćby część jego sił. Niewątpliwie miał Fryderyk Wielki talent do wychodzenia z takich patowych sytuacji.
W Legnicy bitwa została zapamiętana na długi czas – powstały pomniki w miejscu obozu Fryderyka z 13-14 sierpnia oraz na wzniesieniu górującym nad polem bitwy.
Karczma w której król spędził noc poprzedzającą bitwę nosiła potem nazwę Friedrichsruhe („Zacisze Fryderyka). Po roku 1945 wydarzenie to zostało zapomniane i dopiero w zeszłym roku ktoś przypomniał sobie o tym że na polach pod Legnicą ważyły się 250 lat wcześniej losy Europy.
Niestety na temat widowiska opartego na rekonstrukcji bitwy nie mogę powiedzieć niczego – zwyczajnie go nie widziałem.

Bibliografia:
-Carlyle, Thomas; History of Friedrich II of Prussia, called Frederick the Great, Tom 6
-[link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
somebody




Dołączył: 26 Mar 2009
Posty: 71 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Sob 22:28, 04 Maj 2013 Powrót do góry

Z "wykrywką" można jeszcze po okolicy polatać. Kulek od muszkietów i kartaczy trochę mi się już wala w piwnicy Very Happy

Plan bitwy

[link widoczny dla zalogowanych]

Linka do źródła nie pamiętam - kojarzę tylko że z tej strony można było kopić plany z różnych kampanii
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy tematOdpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme :: Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)